wtorek, 6 stycznia 2015

Pazurki One Stroke po raz pierwszy


"One Stroke"... od kiedy usłyszałam o tej technice malowania i zobaczyłam, jakie cuda można nią wykonać, marzyłam (tak dosłownie marzyłam) o tym, że kupię farbki i będę malować. Gdy tylko jakiś czas temu udało mi się zdobyć farbki, zamówiłam w bornprettystore zestaw pędzli i czekałam, aż przyjdą. :)
Gdy udało mi się wygospodarować chwilę czasu wzięłam farbki, kartkę i ćwiczyłam :) Na youtube znalazłam tutorial, który dla mnie - osoby, która właściwie o One Stroke miała praktycznie zerowe pojęcie - okazał się genialny. Jeżeli chcecie obejrzeć tutorial, o którym piszę, zapraszam Was na ten kanał.
Zdobienie, które pokazuję Wam dzisiaj jest moim drugim podejściem do metody One Stroke. Pierwsze One Stroke robiłam w czasie świąt i także chciałam Wam pokazać w osobnym poście, ale właściwie nie zdążyłam porobić normalnych zdjęć do postu, bo mani zaczęło się sypać. Jedyne nadające się do pokazania zdjęcie poniżej :)
Powiem Wam, że byłam z niego bardzo zadowolona. Miałam okazję poćwiczyć, jak układać pędzelek, aby wzór dobrze wychodził na pazurku, itp. Zdobienie to było chyba kamieniem milowym określającym, czy One Stroke jest dla mnie, czy nie. Zadowolona z efektu postanowiłam próbować dalej.
Pierwsze One Stroke wykonałam po obejrzeniu pierwszej lekcji Onyxomanii.. dzisiejsze mani jest po obejrzeniu całości (chociaż chyba od 5 lekcji pokazywane są już całe zdobienia, a nie konkretne elementy).

Dzisiejsze pazurki zrobiłam wczoraj i nadal je noszę.. nie mogę się na nie napatrzeć <3
Jako bazę pod zdobienie wykorzystałam KOBO 29 Athens. W świetle sklepowym wyglądał na miętę, w domu okazał się być błękitem, a na paznokciach powiedziałabym, że to raczej delikatny turkus, ale na zdjęciach wpada trochę w niebieskie tony (chociaż mam nadzieję, że widzicie, iż czysty błękit to nie jest). W każdym razie kolor jest piękny i bardzo trafił w mój gust.
Do pełnego krycia trzeba dwóch warstw, chociaż drugą dałam trochę grubszą, aby pokryć wszelkie prześwity. Jedyne zarzuty mam do pędzelka. Jest baaardzo cienki i trochę trzeba się nim namachać. Jest to chyba jeden z cieńszych pędzelków, z jakimi się spotkałam.
Jak już pisałam wyżej, zdobienie namalowałam pędzelkami z bornprettystore. Pisałam już Wam o nich poprzednim poście.
Już mnie trochę zapewne znacie i wiecie, że zazwyczaj nie potrafię zdecydować się na kilka zdjęć.. i dzisiaj nie jest inaczej. Znowu zamęczę Was fotkami :) Zaczynamy!
Pogoda była dzisiaj dla mnie bardzo łaskawa i pięknie świeciło słońce. Nie mogłam tego nie wykorzystać :)
Te zdjęcia takie ładne, że też muszę Wam je pokazać :)
Lewą ręką też całkiem nieźle mi poszło :)
Jestem ciekawa, czy Wy macie jakąś technikę zdobienia, której zawsze chciałyście lub nadal chcecie spróbować?
Ja będę nadal ćwiczyć i zapewne jeszcze nie raz zobaczycie tutaj na blogu pazurki One Stroke :)

31 komentarzy:

  1. Już wiesz, że mi się bardzo podobają ;) ale napiszę jeszcze raz : piękne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW!!! Wygląda obłędnie!! Jakie farbki posiadasz? Muszę koniecznie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farbki pochodzą... z lidla :) bardzo mi odpowiadają. Konsystencja bezpośrednio z tubki idealna... nie trzeba rozcieńczać

      Usuń
  3. Przepięknie! Rewelacja! Zdolniacha z ciebie - ja już pół roku ćwiczę i nawet w połowie tak dobrze na kartce mi nie wychodzi, a co dopiero na paznokciach!
    No ale nade mną to pani od plastyki ręce załamywała już w szkole, cóż, albo talent się ma, albo nie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj przejrzeć ten tutorial.. :)

      Usuń
  4. Przepiękne zdobienie to już wiesz mi za pierwszym razem wyszło beznadziejnie takie a Ty jak perfekcjonistak sobie z nim poradziłaś :) czekam na więcej takich prac i weź mnie zmobilizuj do tego żeby sie także wzieła za one stroke bo dawno go nie robiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. Anito... pędzel w dłoń i maluj one stroke! :) ale już!

      Usuń
  5. Też mam ochotę na wypróbowanie metody one stroke ;-) Można nią wyczarować niezłe cuda na paznokciach, a Twoje zdobienie jest na to idealnym przykładem! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam już na FB ale wpadłam pooglądać dokładniej, bo bardzo mi się spodobało :)) Wyszło Ci PRZEPIĘKNIE!!! mega mi się podobają Twoje pazurki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że skusiłam Cię, aby zajrzeć na bloga :)

      Usuń
    2. zaglądam tu dość często :)

      Usuń
  7. ŁAŁ.... zaryłam szczęką w krzesło ;D obłędny efekt - pełen profesjonalizm !!! Masz dar do tej metody zdobienia !!! czekam niecierpliwie na więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapewniam, że będzie więcej :) buzia mi się cieszy po Twoim komentarzu :)

      Usuń
    2. hahaha aż się zakrztusiłam własną śliną jak przeczytałam tekst Ines hahaha :D

      Usuń
  8. piękne są ♥ prawie zapomniałam już o one stroke, a można zmalować cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne i przywodzą na myśl wiosnę mmm :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja Ci już pisałam, że to zdobienie to mistrzostwo w Twoim wykonaniu :) <3

    OdpowiedzUsuń
  11. mega ładnie ; )
    http://kasiakinga19.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudownie to wygląda, chciałabym kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ach jakże ja uwielbiam one stroke :) no zdobienie jest niesamowite, moje początki nie były aż tak dobre, mam na myśli już to drugie Twoje podejście :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Za każdym razem , gdy na nie patrzę to się zachwycam! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Nominowałam cię do Liebster Blog Award, szczegóły tu: http://notcopyacat.blogspot.com/2015/01/opi-trojeczka-sheer-tintsow-distressed.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Very pretty nails!!! nice blog!!
    would you like to follow each other? let me know...I always follow back.
    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz bardzo dziękuję. Jest to dla mnie ogromna motywacja dla dalszej pracy nad moimi zdobieniami i postami.