sobota, 2 kwietnia 2016

Sophin 274 - neonowa żółć


Rzadko na moim blogu goszczą typowe swatche. Zazwyczaj skłaniam się ku pokazywaniu lakierów w jakichś stylizacjach. Jednak jest pewna grupa lakierów, która wygląda najlepiej solo. Zaliczam do nich neony, które są mega efektowne same w sobie.
Dzisiaj chciałam Wam pokazać neonowy żółty piasek Sophin 274 z kolekcji Sand Effect.


Lakier znajduje się w wygodnej buteleczce o pojemności 12 ml. Z tyłu butelki znajduje się naklejka z numerem odcienia oraz składem lakieru. Uwagę przyciąga informacja o braku toksycznych substancji, co jest rzeczą godną uwagi w lakierach Sophin. Zaliczamy je do lakierów 5-free. Nie zawierają kamfory, parabenów, formaldehydu, toluenu oraz DBP.
Odcień ten do pełnego krycia potrzebował trzech warstw. Prawdopodobnie część z Was poprzestałaby na dwóch, jednak ja nie lubię jakichkolwiek prześwitów. Zmywanie piasków tej firmy nie sprawia większego problemu, jednak należy pamiętać, że nie jest tak proste jak w przypadku kremów.
Piaskowe lakiery Sophin charakteryzują się drobną i delikatną strukturą. Z pewnością przypadną do gustu osobom, które nie przepadają za drapiącymi piaskami. Marka posiada w swojej ofercie 27 piasków o różnych wykończeniach: matowych, błyszczących, brokatowych. Sophin 274 zaliczam do tej środkowej grupy. Nie jest to typowy brokat, ale wyraźnie widać w nim subtelne srebrne drobinki.
Sophinki możecie kupić w firmowym sklepie internetowym, do którego przeniesie Was poniższy baner.
Dzisiaj post będzie krótki, ponieważ pewnie chcecie pooglądać tego pięknisia. Fotografowanie neonów jest dość trudne, jednak myślę, że całkiem dobrze widać ten efekt na zdjęciach.
Parę zdjęć z bliska.

18 komentarzy:

  1. Ładniutki :)
    Mi neony w formie piasków podobają się również ze stemplami ;)

    OdpowiedzUsuń

  2. Piękny :) mam odpowiednik w postaci piaska od lovely i bardzo go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekny! Na lato jak znalazł ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny, mam kremowy neon z Sophin i ciekawa jestem ile warstw będzie potrzebował :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny kolor! I rzeczywiście nic więcej nie potrzebuje, ale można trochę pokombinować i z czymś go połączyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam go! Podbijałaś go bielą? Ja spróbowałam i jest moc!

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz bardzo dziękuję. Jest to dla mnie ogromna motywacja dla dalszej pracy nad moimi zdobieniami i postami.