wtorek, 2 maja 2017

Targi Look i Beauty Vision - relacja + haul





Dzisiaj post tasiemiec, z mnóstwem zdjęć 😉 A wszystko za sprawą Targów Look i Beauty Vision, które odbyły się w poprzedni weekend 22-23 kwietnia 2017 na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Targi te to najważniejsze wydarzenie kosmetyczne w Poznaniu i zawsze przyciąga ogromne tłumy. Gdy nie zakupimy biletów wcześniej przez internet, to musimy się przygotować na oczekiwanie w długich kolejkach. Od pięciu lat targom towarzyszy Blog Beauty Day, czyli spotkanie dla blogerek urodowych. W tym roku odbywało się w sobotę. Ja ostatnio byłam na nim dwa lata temu i średnio oceniłam organizację. Słyszałam w poprzednim roku, że wydarzenie to bardzo się poprawiło w stosunku do wcześniejszych lat i gdy miałam przyjemność pójść na Blog Beauty Day w tym roku byłam ogromnie zaskoczona pozytywną zmianą.
Impreza dla blogerek zaczynała się o godzinie 12. Zostałyśmy zaproszone do sali VIP, w której czekały na nas ciepłe napoje oraz coś słodkiego do schrupania. Każda z dziewczyn dostała także torby z niespodziankami (strasznie ciężkimi) od partnerów imprezy. Co znalazłam w torbach pokażę Wam pod koniec notki 😃
Jeszcze kwestia techniczna: w poście znajdziecie zdjęcia zarówno robione przeze mnie (podpisane adresem bloga), jak i udostępnione nam przez organizatora (jeszcze parę mam od Yasinisi).
Po powitaniu nas przez Panią Lidię Leitgeber zostałyśmy podzielone na trzy grupy kilkunastoosobowe. Każda z grup dostała swojego przewodnika, z którym zwiedzała targi. Aby się nie zgubić musiałyśmy śledzić różowe chorągiewki.
Każda grupa wycieczkowa miała do odwiedzenia kilkanaście stoisk partnerów. Na każdym z nich mogłyśmy spędzić maksymalnie 10 minut.
Moja ekipa zaczęła od ekspozycji firmy Silcare. Moją uwagę przyciągnęła masa kolorowych wzorników z hybrydami oraz słoiczków z żelami. Cudnie to wyglądało.
Kolejnym stoiskiem była marka bioar. Firma ta oferuje sprzedaż naturalnych kosmetyków do stylizacji włosów, m.in INSIGHT oraz O WAY. Na tej ekspozycji zostałyśmy bardzo miło przyjęte. Organizator opowiedział nam sporo o kosmetykach, jakie oferują oraz umożliwił chętnym osobom wypróbowanie ich na włosach. Tutaj także można było spotkać Macieja Maniewskiego, z którym zrobiono nam grupowe zdjęcie.
Następna w kolejności była ekspozycja Loton. Podobno ich produkty można kupić w Rossmannie - muszę się rozejrzeć. Mają w ofercie przepiękny olejek do ciała ze złotymi drobinkami Gold Oil, który chętnie bym kupiła. 
Numer 4 na naszej liście to Halier - marka fryzjerska dedykowana dla włosów zniszczonych, osłabionych i skłonnych do wypadania. Zdjęcia ukradłam od Yasinisi 😊
Na stoisku GLYNT powitał nas przemiły Pan Bartek, który opowiedział nam nieco o produktach marki. Firma ta jest nowością na polskim rynku. Od wielu lat te produkty można zakupić za zachodnią granicą Polski. Pan Bartek poinformował nas także, że Targi Look i Beauty Vision to pierwsza tego typu impreza, na której się pojawili i jest to dla nich nowe doświadczenie.
Na ekspozycji Kemon mogłyśmy posłuchać o totalnej nowości oferowanej w salonach kosmetycznych, a mianowicie o zabiegach tlenowych skóry. Takie zabiegi można wykonywać na skórze całego ciała. Gdy spytałyśmy pana, który prezentował nam urządzenie o ceny zabiegów, to powiedział, że rekomendowany cennik zabiegu np. na dłonie powinien wynosić w granicach 20 zł. Niestety jeszcze żaden salon nie zdecydował się na proponowanie tych usług swoim klientkom, ale ja osobiście chętnie bym się na takie coś wybrała.
Na stoisku Peggy Sage można było zrobić sobie zdjęcie z Agnieszką Kaczorowską. Dodatkowo otrzymałyśmy plakaty z autografami oraz zestaw upominków. Niby to mała rzecz, ale podobało mi się, że jako uczestniczki Blog Beauty Day zostałyśmy wpuszczone do zrobienia zdjęcia poza kolejką. Dzięki temu poczułam się, jak taki mały VIP.
Zastanawiałam się, czy wrzucać tutaj Wam swoje zdjęcia.. ale co tam.. macie. Mam nadzieję, że nie uciekniecie 😊
Następne w kolejności było zdecydowanie największe na targach stanowisko - Semilac. Ja odwiedziłam ich wcześniej, przed rozpoczęciem Blog Beauty Day. Semilac zorganizował świetną zabawę, tzw. Semilac Game. W ramach tego wyzwania trzeba było wykonać 9 zadań i w zależności od ilości poprawnie wykonanych tasków otrzymywało się nagrody. Jednym z zadań było sfotografowanie się z kimś z "ekipy" Semilaca. Ja nieskromnie poprosiłam o wspólną fotografię Rafała Maślaka 😊😊
Jedno z najbardziej uroczych stanowisk na targach należało do marki LaQ. Jet to firma pochodząca z wielkopolski. Największą uwagę przyciągały prześliczne mydełka glicerynowe.
Następny przystanek to Sylveco specjalizująca się w produkcji naturalnych i pozbawionych sztucznych substancji kosmetyków. Jest to producent linii kosmetyków Vianek. Za zdjęcia ponownie dziękuję Yasinisi 😉
Mexmo to polska marka kosmetyków kolorowych jeszcze dość mało znana na rynku. Ja spotkałam ją ponad rok temu w jednej z poznańskich galerii. Poza upominkami znalazłam także w paczce od nich kupon rabatowy uprawniający do 40% zniżki. Do 1 grudnia 2017 na stronie internetowej firmy www.mexmo.eu możecie użyć kodu zniżkowego MEXMO uprawniającego do zakupów w promocyjnej cenie.
Jednym z ostatnich stoisk była ekspozycja marki neess. specjalizująca się w lakierach hybrydowych, ale ma w ofercie także pyłki oraz naklejki wodne. O firmie dotychczas nie słyszałam. Z tego, co pamiętam, to istnieje na rynku od około 8 miesięcy. Twarzą tej firmy jest prześliczna Cleo. Ponieważ celebrytka jest kotomaniaczką, dlatego najnowsza kolekcja lakierów hybrydowych nosi nazwy kojarzące się z kotami. Znajdziemy tam kolory o takich nazwach, jak np. Kici Kici Kiwi, Miau Róż, czy też Kocur w Tropikach.
Ostatnim punktem na planie wycieczki było stoisko NATURAL LASHES. Firma ta to spora gratka dla rzęsomaniaczek. Posiada w ofercie ogromny wybór rzęs na paskach oraz kępek. Można nawet zakupić u nich rzęsy ombre (fioletowo-czarne lub granatowo-czarne). Foty Yasinisi.
Zwiedzanie zakończyło się około godziny 14. Zmęczone wróciłyśmy do salki VIP, w której czekał na nas poczęstunek. Była także okazja, aby zrobić sobie grupowe pamiątkowe zdjęcie.
Po posiłku poszłam jeszcze trochę pozwiedzać targi na własną rękę. Skupiłam się głównie na stoiskach, na których chciałam coś kupić. Najbardziej interesujące była dla mnie ekspozycja NCLA, w której uwagę przyciągały ich genialne naklejki do paznokci. Na stoisku trafiłam na świetną promocję i kupiłam 3 lakiery w całkiem atrakcyjnej cenie.
Podczas zwiedzania zachwyciły mnie także świetne ekspozycje marki Victoria Vynn. Lakiery były świetnie poustawiane.
Niestety do wielu stoisk nie dotarłam. Zdecydowanie potrzebny byłby jeszcze jeden dzień na odwiedzenie pozostałych wystawców.
Na zakończenie obiecany targowy haul.
Od neess otrzymałyśmy świetny zestaw gadżetów oraz pilniki, oliwki i genialne naklejki wodne.
Jeszcze przez kilka dni możecie skorzystać z kodu rabatowego na stronie firmy neess. Wszystkie szczegóły na zdjęci powyżej.
Silcare uraczyło nas zestawem lakierów hybrydowych (baza, top i dwa kolory), dwoma ogromnymi słoiczkami peelingów, kremem do rąk oraz produktami pielęgnacyjnymi.
Marka GLYNT przygotowała dla nas zestaw kosmetyków do włosów.
W paczce od LaQ znalazłam trzy misiowe mydełka glicerynowe. Różowe pachną truskawkowo, brązowego jeszcze nie wąchałam (ze strony producenta wnioskuję, ze to zapach brzoskwiniowy).
Loton podarował nam kosmetyki do włosów.
Sylveco postanowiło obdarować nas zestawem kosmetyków do pielęgnacji twarzy Vianek. Testowałam już peeling do twarzy - genialnie pachnie mango.
Od firmy Kemon otrzymałyśmy ogromny lakier do włosów oraz zestaw próbek i coś słodkiego.
Niespodzianką od bioar była pełnowymiarowa butelka odżywki do włosów.
Hurtownia kosmetyczna MAR-KOS podarowała nam kępki rzęs Ardell oraz top Seche Vite.
Od Halier otrzymałyśmy próbkę szamponu oraz odżywki do włosów.
NATURAL LASHES obdarowało nas pięknymi rzęsami. W mojej paczce znalazł się model Smashing. Brakuje mi tylko kleju do rzęs. Macie może jakiś wypróbowany godny polecenia?
Niespodzianka od Mexmo stanowiła zestaw kosmetyków kolorowych - róż, cienie i kredka do oczu oraz kredki do ust. Poza tym jeszcze raz przypominam Wam o kodzie zniżkowym na zakup kosmetyków na ich stronie internetowej.
Paczka od Peggy Sage, którą otrzymałam na stoisku była pełna dobroci. Różowe pudełko zawiera zestaw do manicure.
Najwięcej podarunków przyniosłam od firmy Semilac. Prezentem w blogerskie paczce była filiżanka, tradycyjny lakier do paznokci oraz pazurkowy zestaw spa.
Poza tym w związku ze wspomnianym wcześniej Semilac Game w moje łapki wpadły jeszcze trzy odcienie tradycyjnych lakierów oraz limitowane odcienie semilike. W dużej tubce znalazłam zestaw ołówków. Na stoisku Semilac można było także zrobić sobie zdjęcia w budce (ich wykonanie stanowiło jeden z punktów zadania)
Na koniec moje skromne zakupy - trzy przepiękne lakiery NCLA. W prezencie otrzymałam także sojowy zmywacz w chusteczce oraz urocze przypinki.
Do domu przyniosłam także mój ulubiony zmywacz kiwi z EuroFashion, płyn do ściągania hybryd od Silcare oraz kilka pilników.

9 komentarzy:

  1. Ale będziesz miałam testowania :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo, ale musiało być fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. w jaki sposób można się dostać na te targi? wspomniałaś coś o biletach? gratulacje ze zdjęcia z Cleo i Agnieszką Kaczorowską :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Należy się zgłosić, że jesteś blogerką urodową i chcesz uczestniczyć w targach. Jeżeli się zakwalifikujesz, to dostajesz wejściówkę na targi.

      Usuń
    2. Ale oczywiście także możesz kupić bilety i odwiedzić targi jako zwiedzający. Chyba bilet na 1 dzien kosztował 39 zł, a bilet na 2 dni 65 zł (ale nie dam sobie uciąć głowy, jeżeli chodzi o ceny)

      Usuń
  4. spodobało mi się określenie "mały VIP " :D super miałaś atrakcje i wspaniałe podarunki przywiozłaś ze sobą :) no i zazdroszczę fotek z gwiazdami :D

    OdpowiedzUsuń
  5. To był niezapomniany weekend. Świetnie to zrelacjonowałaś :D
    Mam nadzieję, że zobaczymy się na targach za rok (a może i na kawce wcześniej jak się uda :D )

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę lakierów ncla 😍👍

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz bardzo dziękuję. Jest to dla mnie ogromna motywacja dla dalszej pracy nad moimi zdobieniami i postami.